niedziela, 3 kwietnia 2011

Rozdział Trzeci

- Że ? No mów ! – krzyknęła , bo nie wytrzymała tego napięcie , gdy Michał przeciągał swóją wypowiedź .
- Że ten oto chłopak , który wpadł , tzn mój brat chciał się z Tobą umówić  , ale jest strasznie nie śmiały .
- Debil ! – krzyknęła , po czym rzuciła w lekarza poduszką .
- O Ty ! Ty mnie nie atakuj tylko odpowiedź coś na to , co Ci powiedziałem .
- Powiedz Mu , że jak chce się ze mną umówić , to niech przyjdzie tu i sam mnie poprosi o spotkanie , a  nie się Tobą wyręcza .
- No  Mała , konkretna jesteś . To idę Mu powiem . Zobaczymy się później . Pa
- No pa i dzięki .

Po paru minutach chłopak zapukał do drzwi i wszedł nieśmiało .
- Cześć . – powiedział chłopak .
- No siema . – dziewczyna uśmiechnęła się szczerze i dodała . – Wyluzuj ja nie gryzę .
- A skąd ja to mam wiedzieć ? -  podniósł głowę i uśmiechnął się cwaniacko , jakby się całkiem wyluzował .
- Przekonaj się . Ale Ty tu chyba w innej sprawie , nie ?
- No w sumie tak . Może spotkałabyś się ze mną ?
- No ok , ale pod jednym warunkiem .
- Jakim ?
- No wiesz , mógłbyś się przedstawić , czy coś .
- A  no tak . Przepraszam . Dawid jestem .
- Miło mi , Weronika , ale wolę Wera .
- Jasne – uśmiechnął się . – No więc Wera ile masz lat ?
- 16 , w zasadzie za 3 dni .
- O to tak jak ja , tzn ja już po urodzinkach .
- Czym się interesujesz ?
- No wiesz .. tańczę hh i break dance , trochę muzyką , trochę fotografią .
- O to tak jak ja , mamy podobne zainteresowania , tylko ja nie tańczę break’a .
- O no jak fajnie . To kiedy się spotkamy  ?
Nagle otworzyły się drzwi , do pokoju wszedł Piotrek – były Weroniki .
- Siema – rzucił , po czym spojrzał się na Dawida jakby chciał Go zabić i dodał – a to kto ?
- Kolega , z resztą nie muszę Ci się tłumaczyć .
- Mógłbyś na chwilę wyjść Piotrek ?
- Jasne , jak coś to wołaj .
- Chłopak ? – zapytał Dawid .
- Nie , coś Ty . Kiedyś , ale teraz nie .
- No to dobrze .
- Wiesz co ? Muszę z Nim pogadać , nie o to chodzi , że nie chciałabym spędzić z Tobą czasu , ale jestem z Nim od wczoraj umówiona .
- Jasne . Pod jednym warunkiem .
- Jakim ?
- Powiedz mi kiedy się spotkamy – uśmiechnął się .
- Jutro wychodzę , ale jak chcesz to możesz przyjść do mnie , pojedziemy do mnie z moimi rodzicami i potem wyjdziemy gdzieś . Ok ?
- Mi pasuje .
- No to pa .
- Pa – podszedł do dziewczyny i pocałował ją w czoło , po czym dodał . – przepraszam , ale jakoś nie wytrzymałem .
- Spoko. – odpowiedziała speszona dziewczyna .
- To do jutra .
- No pa . Jak możesz to zawołaj Piotrka .
- Ok.
Chłopak wyszedł . Po chwili do pokoju wszedł były chłopak.
- To o czym chciałeś pogadać ?
- O nas .. wiesz ..
- Nie , nie wiem i nie chce wiedzieć . Jeżeli tylko po to tu przyszedłeś to możesz iść .
- Dobra jak chcesz , nie będę o tym gadać . Powiedz mi to tam u Ciebie ?
Zaczęli rozmawiać , tak chyba z pół godziny , kiedy to pokoju wszedł Dawid z tulipanem , czekoladkami i laptopem.
- O , jak fajnie .
- To ja już pójdę . – dodał Piotrek .
- No pa .
- Pa .
Chłopak wyszedł.
- Przepraszam , ale nie mogłem pozwolić , żebyś się tak nudziła tutaj .
- Słodki jesteś , dziękuje .
Dawid odpalił laptopa i zapytał co obejrzą . Wybrali ‘ Księżyc w nowiu ‘ z racji , iż oboje oglądali dwie poprzednie części , ale tej nie . Włączył film , postawił laptopa na szafce po czym usiadł obok Weroniki .
- Mogę ?
- Jasne .
Oglądali film , kiedy nagle przytulili się do siebie , ni stąd ni z owąd . Siedzieli tak wtuleni i oglądali . Nagle Michał wpadł do Sali .
- O a Ty tu ? Z resztą , nie ważne . Weronika , musze Ci coś powiedzieć .
Dawid zatrzymał film .
- Wal . – powiedziała dziewczyna .
- Wiesz .. Twoi rodzice ..
- Co z Nimi ? 

piątek, 1 kwietnia 2011

Rozdział Drugi

Dziewczyna zaczęła panikować , wystraszyła się ,  że ktoś chce jej zrobić krzywdę . Serce zaczęło bić 100 razy szybciej , miało chyba ochotę wyskoczyć . W końcu straciła przytomność .

Po paru minutach zaczęła otwierać oczy . Wokół niej było jasno , a słońce świeciło jej prosto w twarz . Nie wiedziała gdzie jest . Zaczęła pytać gdzie jest tak głośno , że prawie krzyczała . Ale nie otrzymała odpowiedzi . Z resztą nie mogła , w pomieszczeniu była sama . Wokół tylko pustka i cisza jak na pogrzebie .

Po paru minutach do jej sali wpadł lekarz . Ale nie byle jaki – młody , wysoki brunet o czekoladowych oczach , idealnym uśmiechu . Rzucił do niej szczery uśmiech i dodał :
- Wer , jeżeli  mogę tak do Ciebie mówić .
- Jasne – przerwała mu w pół zdania .
- Ok. Więc pamiętasz co się stało ?
- Nie .
- Więc musisz wiedzieć, że jesteś w szpitalu ,ponieważ miałaś wypadek .Uciekałaś przed kimś i potrącił Cię samochód . Ta osoba przed którą  uciekałaś twierdziła , że to właśnie przez nią uciekałaś , bo nie wiedziałaś ,że to On .
- Kto to był ?
- Powiedział , że ma na imię Piotrek . A i prosił , żeby przekazać , że wpadnie jutro i , że powiadomił Twoich rodziców co się stało .
- Byli tu moi rodzice !?
- Byli , ale wtedy spałaś . A teraz zapraszam na badania .
- Jasne .

Dziewczyna wstała z łóżka  o dziwo o własnych siłach , udała się na badania . Kiedy wyszła usłyszała tylko od miłego doktora , że wyniki będą jutro . Wróciła do siebie i zaczęła czytać jakąś  gazetę , którą najprawdopodobniej przyniosła jej mama . Nagle dostała sms
WPADNĘ DO CIEBIE JUTRO .MAM NADZIEJĘ , ŻE SIĘ DOBRZE CZUJESZ , BO MUSIMY POGADAĆ . PIOTREK
Była zaskoczona smsem . ‘ O czym pogadać ? Przecież między Nami wszystko skończone ..’ – myślała . Stwierdziła , że jutro się dowie co jest grane , a na razie nie będzie sobie tym zawracać głowy . Powróciła do czytania . W pewnym momencie zasnęła .
Obudził ją poranny obchód , a raczej lekarz tekstem ‘’ A księżniczka może w końcu by się obudziła . ‘’ Wkurzyła się bo nie lubiła jak ktoś ją budzi jakimś wrednym tekstem  , no ale przecież nie mogła nic zrobić .
- Jak się czujesz ?
- Lepiej . Głowa już nie boli .
- Są wyniki badań .
- I jak ?
- Przykro mi bardzo … - przeciągał , widział na twarz smutek dziewczyny – ale będę musiał Cię jutro wypisać .
- Jeaaaa ! – krzyknęła ze szczęścia – O przepraszam .
- Nic się nie stało . – odpowiedział i się uśmiechnął .
- Miło by mi było jakby Pan się przedstawił .
-Proszę , tylko nie Pan ..
Nagle ktoś wpadł do pokoju . Był podobny do lekarza .
- Przepraszam . – wtrącił się – Michał musimy pogadać . Pilna sprawa .
Lekarz przeprosił po czym wyszedł z sali . Po jakiś 10 minutach wrócił .
- Jak już wiesz , Michał jestem i tak masz się do mnie zwracać , nie Pan , nie Doktor , tylko Michał .
- Dobrze Michał . – uśmiechnęła się – Można wiedzieć co się stało ?
- No tak , w zasadzie sprawa dotyczy Ciebie więc nie mogę tego przed Tobą ukrywać .
- O co chodzi ?
- No więc chodzi o to , że ..

czwartek, 31 marca 2011

Rozdział Pierwszy


Weronika to szalona a zarazem ogarnięta 16latka .  Ma kasztanowe włosy , tak ciemnoniebieskie oczy , że aż granatowe , śliczny uśmiech . Ma ona wiele zalet jak i wad , ale o tym w swoim czasie . Tak więc..

Jej historia rozpoczyna się pewnego wiosennego wieczoru , kiedy to siedząc w swoim małym prywatnym  azylu – na parapecie – rozmyśla nas swoim życiem . Po już ponad dwugodzinnym rozmyśleniach dochodzi do wniosku , że czegoś jej brakuje . Czegoś co miała w wakacje poprzedniego roku . Miała miłość , świadomość  , że jest komuś potrzebna , że ma kogoś na kogo może liczyć .

Było już późno jednak Weronika postanowiła wyjść na spacer . Odwiedzała kolejno każde miejsce , w którym były jakieś wspomnienia dotyczące  jej byłego chłopaka – Piotrka .  Najpierw odwiedziła park . Na jednej z ławek , która znajdowała się w samym środku , otoczonej krokusami  wycięte było serce z ich inicjałami . Posiedziała tam dłuższą chwilę wspominając tamte chwile . Następnie udała się do jednego z pobliskich budynków .  Był to stary opuszczony dom . Tam właśnie odbyła się ich pierwsza wspólna impreza  - wiadomo , nie ma sąsiadów dzwoniących po policję , cicho spokojnie i 0 ograniczeń . – Tam też właśnie miał miejsce pierwszy pocałunek  . Nie weszła do środka , stała jak wryta a po policzkach spływały jej łzy .

Nagle odczuła wrażenie , że ktoś ją śledzi . Wystraszyła się . Przecież gdyby ktoś ją zaatakował to niemiałaby żadnych szans . Mogła tylko uciekać . Im szybciej biegła tym szybsze kroki za sobą słyszała . Dobiegła doskrzyżowania . Nie zwracając uwagi na to czy jadą jakieś samochody wbiegła na ulicę . Usłyszała tylko pisk opon , trąbienie samochodów . Poczuła tylko uderzenie .


W podświadomości słyszała jakieś głosy , ale nie była w stanie
się obudzić . Lecz nagle się przebudziła . Zaczęła otwierać oczy . Nie widziała wyraźnie . Zobaczyła tylko cień mężczyzny z jakimś przedmiotem w ręku , który wyglądał jak nóż .
- Nieeeee ! – zaczęła krzyczeć ..